Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1981. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1981. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Magic Curl Barbie (1981)

Dziś kolejna lalka bardzo długo wyczekiwana przeze mnie. Ciężko było mi znaleźć odpowiednio dobrze zachowany egzemplarz i o dziwo trafiła mi się na pchlim targu dosłownie za kilka groszy. Kiedyś opisywałam na blogu jej ciemnoskórą wersję -TUTAJ. Oby dwie lalki są bardzo ważne w mojej kolekcji i idealnie się uzupełniają.
Na początek reklama znaleziona na You Tube


Kreacja lalki bardzo mi się podoba, jest skromna i dziewczęca nie to co dzisiejszy Mattel, bardzo brakuje takich lalek i takich ubiorów. Lalka trafiła do mnie co prawda jako trupek ale całkiem dobrze zachowany, małe spa i lalka jest piękna.





Tutaj ze swoją wersją AA ;-) Czyż nie są piękne?



czwartek, 28 lutego 2013

MAGIC CURL BARBIE AA (1981)

Dzisiaj lalka, która skradła mi serce jak ją tylko zobaczyłam, piękna, moim zdaniem jedna z najładniejszych wydań Steffie- Magic Curl Barbie AA. Lalka trafiła do mnie w świetnej kondycji, w oryginalnym ubranku i co bardzo ważne- fryzurze. Jest to burza pięknych loków, upiętych żółtą tasiemką. Co ciekawe zarówno wersja Barbie jak i Barbie AA mają te same żółte sukienki. Trzeba przyznać że owe kreacje są bardzo skromnie i dziewczęce ale mi się bardzo podobają, brakuje mi tego w dzisiejszych lalkach. 







piątek, 8 lutego 2013

Barbie World of Fashion 0007-3130 G3 (1981)

Dzisiaj pokaże Wam skany z mini katalogu World of Fashion (0007-3130 G3) z 1981 roku. Sam katalog nie zawiera fotografii, które bardzo lubię, jednak okazał mi się bardzo pomocny przy identyfikacji niektórych ubranek dla lalek.
Mam nadzieję że Wam też się w czymś przyda. Chciałabym aby Mattel dzisiaj też robił takie ubranka.























piątek, 16 listopada 2012

Sunsational Malibu Christie (1981)

Dzisiaj lalka na którą dosłownie zachorowałam gdy poznałam serię Sunsational  wydaną w 1981 roku. 

(zdjęcie ściągnięte z sieci)

Jak na razie posiadam z tej serii Barbie, wspomnianą w tytule Christie a PJ mam oczywiście w planach. Co ciekawe bodajże w 1984 roku powstała druga Sunsational Malibu Christie- jednak tym razem na headmoldzie "Spanish 1983". Dodatkową ciekawostką jest to że pudełka dalej były oznaczone datą 1981.

(zdjęcie ściągnięte z sieci)

Nie posiadam wielu lalek AA w swojej kolekcji jednak ta ciemnoskóra panienka urzeka mnie najbardziej ze wszystkich. Lalka trafiła do mnie w idealnym stanie, wyglądała tak jakby była wyciągnięta prosto z pudełka. Jest ubrana w oryginalny żółty kostium, oczywiście posiada niezbędne gadżety każdej plażowiczki- czerwony ręcznik i okulary przeciwsłoneczne.


Bardzo lubię stopy u lalek z lat 80- tutaj nie mogłam się powstrzymać.


Zauroczyłam się tą lalką i jestem bardzo zadowolona że do mnie trafiła. Pomimo tego że "Steffi" zaczyna być wszechobecna w moim zbiorze uważam ją za wyjątkową i bardzo inną od przedstawicielek tego moldu.
Pozwolę sobie na spam zdjęciowy ;-)











wtorek, 13 listopada 2012

Pink & Pretty Barbie (1981)

Dzisiaj lalka która mieszka u mnie dość długo jednak przez jakiś czas szukałam oryginalnego ubranka do tej pięknej lalki. Pojawiło się na naszym rodzimym allegro na lalce ciężkiej do zidentyfikowania ponieważ było zamazane zdjęcie. Udało się zakupić ubranko (no i kilka innych rzeczy ;/) od Pani sprzedającej bez żadnych problemów. Szczerze powiem że jestem coraz bliżej założenia własnego allegrowego konta bo jak tak dalej pójdzie to przywłaszczę sobie konto siostry... 
Powracając do lalki. Trafiła do mnie odrobinę przypadkowo, jednak w bardzo dobrym stanie. Miałam odrobinę problemów z identyfikacją lalki ale po dłuższych oględzinach stwierdziłam że to Pink & Pretty z 1981 roku. Lalka została wyprodukowana na Filipinach i nie wiem jak Wy ale mam wrażenie że lalki pochodzące z tam tond bardzo różnią się od swoich "sióstr bliźniaczek" z innych krajów pochodzenia.


Muszę przyznać że lalka trafiła do grona lalek które bardzo lubię i są dla mnie  ważne. Bardzo lubię jej delikatny makijaż i subtelność które posiada większość lalek z tamtego okresu. Pomimo tego że widać na lalce upływ czasu (na nogach pojawiły się przebarwienia) jest naprawdę piękna i warta tego aby ją mieć ;-)







Jako ciekawostkę mogę powiedzieć że posiadam dwie Pink & Pretty i co ciekawe oby dwie pochodzą z Filipin, jednak są bardzo różne. 



czwartek, 11 października 2012

Sunsational Malibu Barbie 1981

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić lalkę, która również przybyła do mnie w paczce od Lunarh. Laleczka urzekła mnie swoją przemiłą buźką i piękną opalenizną. Oto Sunsational Malibu Barbie z 1981 roku.



Pomimo tego że na lalce widać już upływ czasu, jest naprawdę sympatyczną panną, choć marzy mi się jej przyjaciółka Christie: 

(Zdjęcie ściągnięte z sieci)

Myślę jednak że jak bardzo się czegoś chce to się to dostanie, obecnie jestem na etapie spełniania swojego innego wielkiego marzenia lalkowego... cieszę się.






Ostatnio mam lekkie zamieszanie, najprawdopodobniej czeka mnie przeprowadzka..., gorsze jest to że jeszcze nie wiem gdzie. Ludzie czasami są tak nieżyczliwi pomimo naszych chęci... No cóż nic na to nie poradzę... .
Chciałam Wam również pokazać mojej własnej pracy lalki - figurki ;-) Nie są to precyzyjne prace, ale i tak jestem zadowolona bo włożyłam w nie sporo pracy.  Figurki robiłam już dość dawno, kiedy miałam jeszcze dostęp do pieca, są zrobione z ceramiki. Odlane są z masy lejnej do gipsowych form które robiłam własnoręcznie. Jako model posłużył mi kioskowy klonik, użyłam głowy i całego korpusu wraz z rękoma. Dół lalki tzn. suknia była wymodelowana z plasteliny. Ogólnie, aby stworzyć taką lalkę potrzebowałam pięciu form- głowy, rąk, popiersia i sukni. Następnie wszystko łączyłam w całość. Jak lalka wyschła była wypalana w 1100 stopniach w specjalnym piecu. Następnie lalkę szkliwiłam, a była to praca mozolna, bo wszystko nakładałam pędzelkiem, figurka była zbyt delikatna aby ją po prostu zamoczyć. Po szkliwieniu znowu do pieca. Na po szkliwionej lalce można było używać farb ceramicznych. Pomalowaną lalkę ponownie się wypalało i gotowe. :-)
Zdaję sobie sprawę że moje prace nie są dziełem sztuki ale naprawdę lubię to "babranie" się w ceramice, a chyba najważniejsze jest to aby mieć radość z tego co się robi. Lalek było dziewięć sztuk, ale ostały się tylko dwie- w sumie najgorsze pierwsze prace, jedna z nich ma nawet dwie lewe ręce, co dopiero zauważyłam po skończonej pracy. :-) reszta poszła w świat, kilka zostało w szkole w której się uczyłam, jedna do cioci, druga do pani z fabryki porcelany itd, itp.... Trochę żałuję że nie uwieczniłam ich na zdjęciach.