Czy też tak czasami macie że jak przychodzi do Was ta bardzo wyczekiwana lalka to po wyciągnięciu jej z pudełka czujecie pewne rozczarowanie? Ja czasami tak mam że jak widzę lalkę u kogoś na zdjęciach to pieję z zachwytu, jak trafi do mnie to zaczyna mi być obojętna. Często zdarza mi się również że zupełnie obojętne mi lalki jak do mnie trafią to po krótkim czasie stają się ulubienicami. Tak był z tą Poppy, wcale aż tak bardzo jej nie chciałam ale się skusiłam. Po otwarciu pudełka i zobaczeniu jej, pierwsze co mi przyszło do głowy to pytanie: po co? Teraz lalka oswoiła się już u mnie na półce, dostała nową fryzurkę i nową sukienkę i co ciekawe, bardzo brakowało by mi tej lalki na owej półeczce A Wam jak się podoba?
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)