Obserwatorzy

wtorek, 19 marca 2013

Jewel Hair Mermaid Teresa (1995)

Dzisiaj kolej na Tereskę z serii Jewel Hair Mermaid z 1995 roku. Jest to niewątpliwie jedna z wyjątkowych lalek u mnie w domu ponieważ tak naprawdę posiadam tylko trzy lalki z tym headmoldem. Bardzo się wyróżniają z tłumu i często jak ktoś mnie odwiedza i ogląda moje lalki szybko zauważa wyróżniające się z tłumu buźki. Laleczka trafiła do mnie również od Lunarh i nie muszę tak naprawdę dodawać że lalka jest w doskonałej kondycji.
Tak naprawdę nie przepadam za twarzą Teresy ale są wyjątki. Ta lalka, podobnie jak Teresa Hollywood Hair była na mojej chciej liście i jak się przydarzyła okazja to oczywiście wyraziłam chęć jej posiadania. Tereska w tym wydaniu ma uroczą twarz, no i bardzo długie włosy co jest moim słabym punktem. Cieszę się że posiadam Barbie i Teresę z tej serii bo te lalki bardzo mi się podobają, jednak nie odczuwam chęci posiadania pozostałych przedstawicielek: Midge i Barbie AA.
Teresa w odróżnieniu od Barbie jest przyodziana w fioletową kreację co moim zdaniem ładnie komponuję się z brązowymi włosami. 




Królową dzisiejszego wpisu jest Teresa, więc to ona dumnie nosi koronę ;-)



19 komentarzy:

  1. I znowu będę monotematyczna! Bo ona jest cudowna! Tak samo jak Barbie! W ogóle uwielbiam tą serię :) Mi z kolei do pełni szczęścia brakowałoby jeszcze Midge :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci aby Midge jak najszybciej trafiła do Ciebie i cieszyła Twoje oczy. ;-)

      Usuń
  2. hej
    obie lalki są cudne
    pozdrawiam ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę obie fascynujące i tak na prawdę, której należy się korona?
    Warkocze mają wspaniałe, ale chyba wolę buźkę Teresy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj korona należy się Teresce ;-)

      Usuń
  4. Tereska podoba i się duo bardziej, ale to pewnie z powodu mojego kochanego fioletu:) Jak cudnie patrzeć na twory Mattela nie przesycone na wskroś różem...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kolorystyka jest bardzo ważna ;-)

      Usuń
  5. O, i tu im się dobrze żyje :D Ja po dość długim braku jakiejkolwiek Tereski w stadku, dorobiłam się w końcu odpowiedniej! Twój wpis mi podpowiedział, że czas ją pokazać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazuj jak najszybciej, jestem bardzo ciekawa. Ja się czasami zastanawiam czy nie przepadam za Teresami dlatego że po prostu nie znam wszystkich lalek z tą buźką. Być może miło mnie zaskoczysz ;-)

      Usuń
  6. Hello from Spain: Teresa as siren is very cute. I love her hair and her crown. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie ona ma ładne oczy! Nigdy nie przypuszczałam, że ona ma oczy w dwóch kolorach i do tego, jednym z nich jest turkus!
    Też długo nie mogłam się przekonać do moldu Teresa, ale jak widać- warto!

    OdpowiedzUsuń
  8. O taaaaak! Dużo fioletu, dużo błyskotek, dużo świecidełek czyli to, co tygryski i JA lubimy najbardziej ;) Śliczności a cała seria wręcz zabójczo piękna, taki przepych, że aż nie wiadomo co najpierw podziwiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obie śliczne!! Sama nie wiem, która podoba mi się bardziej.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię ten facemold, wydaje mi się taki "casual", najbardziej ludzki, niestety nie często jest ładnie (dla mnie) pomalowany. Ta Terasa akurat należy do tych chlubnych wyjątków, jest bardzo ładna, nie zmalowana. Do tego te brązowe włosy! Nie dziwię się, ze chciałaś ją mieć!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładne! Obie! Dobrze im u Ciebie! Mogą sobie syrenieć do woli =)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładne lalki. Tez jakoś za moldem teresy nie przepadam, jest specyficzny:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękna. Ma śliczne włosy i boskie oczęta. :)

    OdpowiedzUsuń