Obserwatorzy

niedziela, 2 grudnia 2012

Barbie Day & Night (1984)

Dzisiaj Barbie która ma na pewno swoją własną długą historie. Tym razem najpierw trafiła do mnie cała garderoba lalki następnie po krótkich ale owocnych poszukiwaniach trafiła do mnie dzięki gosiaksz właścicielka ubrań. Mowa o Barbie Day & Night z 1984 roku,  w stanie NRFB prezentowała się następująco.

W lalce zakochałam się głównie przez jej oczy, bardzo mi się podobają. Lalka jest bardzo ciekawą postacią, w dzień jest zabieganą  Bizneswomen, oczywiście po pracy w ekspresowym tempie przyodziewa się w strój wieczorowy, no i oczywiście po uroczystym bankiecie zawsze może skorzystać z relaksującej kąpieli.  






Lalka posiada bardzo ciekawe ubranko, jest to różowy kostium z żakietem. Strój zmienia się z dziennego na wieczorowy kiedy spódnice przełożymy na lewą stronę i ściągniemy żakiecik. Jeśli ktoś będzie chciał mnie uprzedzić że nie posiadam oryginalnego- jak by to określić- mi to wygląda na kostium kąpielowy, to zdaję sobie z tego sprawę ;-) Za to buciki bardzo mi się podobają ;-)

Jeszcze raz chciałam podziękować Lunarh za pomoc w poszukiwaniu lalki i gosiaksz że dzięki niej lalka znalazła się u mnie ;-)



17 komentarzy:

  1. O! Właściwa lalka u właściwej osoby!Teraz "dzienno-nocna" Barbie rozbłysła prawdziwym blaskiem =) na marginesie dodam, że to Lunarh w znacznym stopniu przyczyniła się do tego, że lalka odzyskała dawną świetność- bo to Lunarh "dała cynk", że lalka u mnie jest. W ramach wymiany zyskałam przepiękne lalki, z których jestem ogromnie zadowolona. Pozostaje mi tylko życzyć lalce cudownego dożywocia u Ciebie =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do żywocie ma u mnie gwarantowane ;-)

      Usuń
  2. Oj, dziewczyny, ale mi słodzicie ;)

    Twoja Date to Night jest śliczna. Dużo ładniejsza od mojej, być może mają różny kraj produkcji. Skąd jest Twoja?

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja Date to Night jest z Taiwanu- właśnie sprawdziłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wiesz, co? Ostatnio stwierdziłam, że najbardziej podobają mi się lalki z Filipin, bo zwykle tam powstawały najładniejsze wersje lalek!

      Usuń
  4. Mnie najbardziej podobają się buty. Lubię też elegancie kostiumy. Ach, gdyby tak raz klasyczna szarość lub brąz zamiast tego różu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, Mattel postawił na róż, przecież to w końcu Barbie ;-)

      Usuń
  5. Podziwiam za chęc przywrócenia jej pierwotnego wyglądau. Poszukiwanie elementów oryginalnego ubranka a nierzadko sciąganie ich z różnych stron swiata to katorżnicza robota. Efekt, na szczęście, wart zachodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię jak lalki mają choć częściowo przywrócony swój oryginalny wygląd. Niestety nie każda moja lalka ma swoje oryginalne ubranie ale mam nadzieję że to kwestia czasu ;-)

      Usuń
  6. Ech.. te czasy kiedy róż, był różem, a nie obsypanym brokatem "niewiadomoczym"
    Mimo to chciałabym zobaczyć "byznesłoman" która w takim różowym mundurku idzie do biura XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości ciężko było by zobaczyć taką bizneswomen w różowym wdzianku. Jednak taki róż u Barbie mi nie przeszkadza- to prawda że jest o wiele milszy dla oczu niż ten dzisiejszy brokatowy.

      Usuń
  7. Jak ja lubię dawne Barbie, ten ich szyk i osobliwy urok.
    Fajnie jest dążyć do ubrania nagiej lalki... w mojej kolekcji jest kilkanaście - kupionych nagich i często brudnych, a z czasem doczekały się swoich ubrań, butów i dodatków. :)
    Ostatnio zdobyłem cały kompletny strój do mojej ukochanej trupki Magic Dance 1989, mimo posiadania dwóch egzemplarzy NRFB, tą trzecią musiałem oryginalnie odziać i udało się. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczna laleczka. A strój bardzo sprytny. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Barbie zawsze potrafi się odnaleźć w każdej sytuacji:)Elegancka jak zwykle:)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny pomysłowy ubiór
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Znowu się chyba powtórzę, ale takie ubranka 2 w 1 kręciły mnie w dzieciństwie i kręcą mnie do dziś ;)
    Tak i buty ma szałowe. Takie inne niż te, co Baśki miały zwykle.

    OdpowiedzUsuń