Obserwatorzy

sobota, 29 czerwca 2013

Life in The Dreamhouse Barbie and Midge & rocznica bloga ;-)

Jakiś czas temu postanowiłam sobie że zdecydowanie ograniczę swoje wydatki związane z hobby jakim są lalki. Przyznam się nieskromnie że plan mi się realizuje całkiem sprawnie, jednak z okazji tego że mój blog za dwa dni obchodzi swoją rocznicę postanowiłam kupić- raczej nie z chęci posiadania a z czystej ciekawości dwupak lalek z serii Life in The Dreamhouse Barbie i Midge. 

Przede wszystkim chciałam podziękować wszystkim, którzy mnie odwiedzali przez ten rok, wspierali, krytykowali lub po prostu byli, to ważne bo bez Was pewnie bym zaniechała pisanie bloga po kilku postach. Długo zastanawiałam się nad tym czy się "wychylać", jednak dziś wiem że było warto bo poznałam mnóstwo serdecznych osób, które dzielą się ze mną zainteresowaniem. 

Największe podziękowania należą się jednak mojej siostrze, bo gdyby nie ona, nie miałabym tylu pięknych lalek, nigdy bym się nie odważyła wkroczyć w świat ludzi którzy kolekcjonują lalki, no i na pewno nie założyłabym bloga.

Więc jeszcze raz wszystkim, którzy są ze mną- DZIĘKUJĘ!


Teraz kilka słów o  wspomnianej wcześniej Barbie i Midge. Pomijając fakt że obydwie lalki mają napuchnięte głowy i zeza to całkiem sympatyczne panny. Barbie jak dla mnie ma odrobinę przerażający wzrok, no i jej buźka nie wskazuje na objawy wysokiej inteligencji ;-) Oczywiście opływa cała w różu, no i ten naszyjnik- nie podoba mi się, jest okropny. Jednak podobają mi się buty pomimo tego że są brokatowo- różowe, no i ma świetne włosy i fryzurę. Strój Midge jest o wiele lepszy ale też nie zachwyca. Niestety będę musiała  popracować odrobinę nad jej fryzurą, nie jest taka ładna jak Barbie. Jak już wspomniałam wcześniej lalki są całkiem przyjemne. Jedna rzecz mnie bardzo zaskoczyła to to ze lalki widnieją na stronie barbiecollector jako kolekcjonerskie bo jak dla mnie nie wyróżniają się niczym od zwykłych lalek play-line. Nie uważam aby lalki były wykonane z jakąś  większą starannością od naszych znanych "Fashionistek". Niestety i mnie się trafił wadliwy egzemplarz, Barbie ma jakiś problem ze stawem w kolanie i nie może tak sprawnie zginać nogi jak powinna. Za jakiś czas mam zamiar kupić jeszcze jedną Midge ale jako pojedynczą lalkę bo bardzo podobają mi się ubranka, jednak poczekam aż lalki będą dostępne w Polsce w przyzwoitych cenach. Lalki na pewno przejdą u mnie lekką metamorfozę, ubranka są zdecydowanie do wymiany ;-)









Tutaj takie małe porównanie z Midge z lat 80. 






31 komentarzy:

  1. wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy i żeby lalkowe hobby dostarczało Ci coraz więcej miłych chwil :* Lubię ten serial oglądać, ale same lalki jakoś do mnie nie przemawiają. Bardzo fajne to zdjęcie porównawcze, w pełni widać różnicę w malunku oka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszytskiego dobrego i kolejny Pięknych Sztefkowych mordek ;D
    Panny ciekawe. Jak będą w Polsce pewno się skuszę ;D Oczyska mają ogromne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie głowy to i oczy musza być ogromne ;-)

      Usuń
  3. Barbie jakoś mnie nie przekonuje,ale ja nie przepadam za moldem gg. Chociaż i tak wygląda lepiej się prezentuje niż na fashionistkach. Stefcia mi się natomiast bardzo podoba, poza kolorem ust. Jeśli będę kupowała, to raczej tą pojedynczą bo ona ma chyba ciut delikatniejszy makijaż. No i ubranka o których wspomniałaś oczywiście:)
    I 1000 lat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barbie to po prostu "Barbie". Jak na razie to jedyna lalka GG, która jest w moim domu tylko i wyłączne na mój własny użytek ;-) Też nie przepadam za tym moldem. Na pojedynczą Stefkę też będę polować ale poczekam jak będzie u nas na sklepowych półkach. Żeby znowu jakiś zez się nie trafił ;-)

      Usuń
  4. Gratuluję! Życzę kolejnych lat blogowania. :)
    Midge jest przesłodka. Uwielbiam rudzielce. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zobaczyłam zdjęcie w pudełku, to wybacz, pomyślałam, że Cię pogięło. Po co kupiłaś takie paskudztwa?
    Ale potem zobaczyłam zdjęcia bez pudełka, one są śliczne . Jak zdjęcie może wprowadzać w błąd. Wystarczy inne ustawienie, oświetlenie i wtopa. Większe główki mi nie przeszkadzają. Midge zwłaszcza mi się podoba, wiesz, że lubię piegowate rudzielce. Napisz koniecznie, czy one mają prawdziwe rzęsy, czy to taki makijaż? Ciekawią mnie też włosy, bo bardzo podejrzanie się błyszczą. Co do strojów, to niestety masz rację, projektant się nie popisał, ale to zawsze możesz zmienić. Gratuluję rocznicy, mam nadzieję, że potem będą kolejne. Życzę wielu radości z blogowania i lalek oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalki mają "prawdziwe" rzęsy dlatego mnie interesowały, mam słabość do lalek z rzęsami ;-) Co do włosów, to nie wiem jakie to tworzywo, na pewno różni się od tego co posiadają lalki z lat 90 i 80. Co do tego ze tak błyszczą, lampa również się do tego przyczyniła ;-)

      Usuń
  6. Nowa Stefka w porównaniu ze starą wcale nie wygląda gorzej i może śmiało startować w konkursach na urodę. Buziak Barbie mnie rozśmieszył - tak pociesznego wyrazu ryjka się nie spodziewałam. Jej twarz mówi: Ojej, jaka ja jestem głupiutka!

    A teraz, poważnie i pod krawatem, szurając lewą nogą z poddenerwowania i ściskając w dłoniach bukiet z kwiatami: Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! Niech stuknie kolejne 99 lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. To prawda buźka Barbie wygląda nieco infantylnie. Jeśli chodzi o Midge, mi zdecydowanie bardziej podoba się to starsza ;-)

      Usuń
  7. Hm... czy ta Midge z moldem Steffie (bosz... bardziej zakręcić nie mogli) aby na 100% ma bąblogłowie? Bo na zdjęciu porównawczym łebki wyglądają podobnie...

    Bardzo się cieszę, że jesteś wśród nas i mam nadzieję, że czekają nas kolejne, wspólne lata w lakowym świecie! Wszystkiego najlepszego z okazji pierwszej rocznicy, najgorszy rok masz za sobą, teraz już będzie tylko lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bąblogłowie jest na 100%, choć Midge ma zdecydowanie mniejszą głowę niż Barbie, na żywo wygląda to trochę inaczej niż na zdjęciach, jakoś nie potrafię tego uchwycić. Głowa jest spora ale nie ma tragedii.

      Usuń
  8. Rocznicowe gratulacje :)
    Ja dopiero zaczynam szaleństwo lalkowe -
    w moldki się wpatruję ,opisy studiuję -
    chwilowo mam mętlik w głowie ale z czasem chyba mi się wszystko
    w głowie ułoży :) . Pozdrawiam :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Każdy potrzebuje czasu aby ułożyć swój mętlik w głowie. ;-)

      Usuń
  9. Dobra, niech ktoś mądry mi wytłumaczy pewną rzecz bo ilekroć patrzę na mold steffi, za każdym razem dziwią mnie te usta!... i to wcale niepozytywnie. Dlaczego ona ma taka DZIURĘ? Dla mnie to wygląda tak, jakby powinno sie w ten dziub coś wcisnąć (bez podtekstów) gdyby to były tylko rozchylone wargi to powina być tam jakaś plamka czarna, tworząca głębię albo kawałek wystających zębów a tak, to lalka robi "O" i wygląda jakby zaraz miała robić.........niech sobie każdy dopowie. Czy ten mold miał być np. dla lalki dziecka i to jest miejsce na smoczek ale tnąc po kosztach zrobili z niej lalkę "barbie" bo naprawdę nie rozumiem tych ust... Z dwojga złego ta starsza wersja midge duuużo ładniejsza, widać, że Mattel znów zmienia wzór malunku oka... jak dla mnie na gorszy i rany boskie co Barbie ma na szyi (koszmar)? Za to podoba mi się ozdoba na ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naszyjnik Barbie to rzeczywiście porażka totalna ;-) No widzisz i to jest właśnie fenomen "Steffie" jedni za tą dziurę jej nienawidzą inni uwielbiają. To prawda porównując dzisiejszy Mattel z tym z przed dwudziestu, trzydziestu a nawet czterdziestu lat można odczuć zmiany na gorsze, niestety...

      Usuń
  10. Midge jest prześliczna :) Te jej wielkie, maślane oczy jakoś mi rekompensują tą nadmuchaną głowę! I jeszcze ta sukienka! Za to Barbie jest tragiczna... Ma taki pusty i tępy wyraz twarzy, że aż strach... I gdzie się podziała ta super Barbie z dawnych lat...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, Barbie wygląda bardzo typowo jak na dzisiejsze czasy ;-)

      Usuń
  11. I zapomniałabym o najważniejszym! Wszystkiego lalkowego z okazji zbliżającej się rocznicy! To niewiarygodne, że ten czas tak leci...! Wydawałoby się, że jesteś tu znaaaacznie dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, czas leci bardzo szybko. ;-)

      Usuń
  12. Sto lat! 36500wpisów w ciągu tych stu lat i realizacji lalkowych pasji! Wszystkiego najlepszego!
    Świetnie, że przekonujesz się do ludzi i elektroniki! Nie taki diabeł straszny, gdy się go oswoi!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgaduję, że są one artykułowane pod biustem? Midge bardzo mi się podoba, pomimo tej ogromnej głowy ;) Jak przybędą do Polski, to się chyba skuszę na tego rudzielca ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Są one artykułowane pod biustem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lalki są artykułowane pod biustem.

      Usuń
    2. Midge według mnie jest przeurocza ;) Kupię ją w osobnym opakowaniu, to pewne na 100%.

      Usuń
  15. Spóźnione, lecz szczere życzenia wszystkiego najlalkowszego! Blogi mają to do siebie, że nie istnieją bez wiernej rzeszy czytelników, a nas lalkujących na szczęście jest dużo :-).

    Kiedy dowiedziałam się, że będzie lalka playline (choć teraz już nie wiem, czy to nie jest okaz kolekcjonerski ;-)) z moldem Steffie to dech mi zaparło i cieszę się, że reaktywowano tę buźkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam,nowej barbi nie kupować, a stawik w nodze naoliwić i jak nowa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Only NM
    Ach, piękna Stefka, ale Twoja tanowa Stefka jeszcze piękniejsza! Jak szalenie mi się podoba ta lalka.
    Co do Midge, mimo wielkoglowia jest idealna, i ta artykulacja pod biustem, bajka. Jestem ciekawa do jakich lalek pasuje kolor Barbie...Jej ciałko można wykorzystać. Co do tej wadliwej nogi, niektórzy mieli ten sam problem z nogami monsterek. Wkładali je na kilka minut do zamrażarki/lodówki i ponoć wszystko potem było ok. Nie wiem czy to konkretnie taka sama wada, ale możesz spróbować.
    PS: Sprawdź jeszcze na forum, tam chyba było coś o tym.

    OdpowiedzUsuń
  18. Spóźnione blogowe sztooo laaat, sztooo laaaat...!
    A jeśli chodzi o lale, to mimo iż jestem wielką fanką Midge, to w tej wersji te oczy budzą we mnie głośnie i stanowcze: "OJEZUSMARIA NIE". Raczej się na nią nie skuszę, jak widać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne panienki :) Uwielbiam buźkę Midge. Chciałabym kiedyż zdobyć tę rudaskę sprzed lat... Kto wie, może kiedyś? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń